W sobotę, 5 maja, ponad 2 tysiące rowerzystów (dokładnie wydano 2032 pakietów startowych) bawiło się przy wspaniałej pogodzie na pierwszym tegorocznym Rodzinnym Rajdzie Rowerowym – Rekreacyjnym Rajdzie Kraków – Trzebinia. Najpierw, dla uczczenia 100-lecia Odzyskania Niepodległości, spod tablicy upamiętniejącej wymarsz Pierwszej Kadrowej z ulicy Oleandry, wystartowała kilkusetosobowa grupa rajdowiczów prowadzona przez biało-czerwoną flagę w asyście “legionowych żołnierzy” na autentycznych przedwojennych rowerach.
Przejechali wzdłóz Błoni, a w Cichym Kąciku dołączył do nich ogromny tłum pozostałych uczestnikow rajdu – sam ich wyjazd na trasę trawał 12 minut.
No i rozpoczeła się jazda bardzo ciekawą trasą, w tym przez piękne tereny Puszczy Dulowsiej oraz Doliny Sanki.
W międzyczasie, o godzinie 13, wystartowała na krótszą 17 kilometrową trasę z Rudna grupa mniej wprawnych rowerzystów i dzieci (choć wiele dzielnych maluchów pokonywało całą długą trasę z Krakowa, liczącą aż 47 kilometrów).
A po wielu emocjach na trasie oraz pokonaniu wielu trudów, rowerzyści zaczeli przybywać na metę usytuowaną w pięknych ogrodach Bazyliki Mniejszej w Trzebini. A tam czekały na nich liczne atrakcje i przyjemności. Przede wszystkim więc ciepły posiłek i jeszcze bardziej wyczekiwane zimne napoje oraz liczne stoiska promocyjne z atrakcyjnymi gadżetami, z najciekawszym namiotem Województwa Małopolskiego. Ale także Miasta I Gminy Trzebinia, Skody (gdzie można było wygrać atrakcyjne nagrody), Wodociągów Chrzanowskich, ……..
Zaś dzieci miały swój osobny raj: dmuchane zjeżdżanie i zamek, watę cukrową i popcorn, i malowanie twarzy, i dmuchane baloniki, i ogromne mydlane banki. No i prawdziwe kolarskie zawody z prawdziwą kolarską dekoracją zwycięzców z pucharami na estradzie oraz dyplomami dla wszystkich uczestników. Emocji było co niemiara, a najszybciej finiszowali: w grupie do lat 7 chłopców – Patryk Wesołek przed Alkiem Delą i Marcelem Baranem, a dziewczynek Ala Kiec przed Olgą Zając, wśród 8-10-latków najlepsze czasy uzyskali Wojtek Korzycki, Hubert Gajec i Paweł Gut, a wsród dziewczynek Natalka Dadak, Matylda Chrząszcz i Milena Lachowska, zaś wśród 11-13-latków finisze wygrali chłopcy Nikodem Gwóźdź, Paweł Lech i Tomasz Zdebik oraz dziewczęta Maja Różańska, Julia Pasternak i Oliwia Sadłoń.
Ale i tak nawiększe emocje towarzyszyły losowaniu aż 11 rowerów – co chwila słychać było wybuch radości po odczytaniu numeru wygranego losu i obserwować wyjazd spod estrady szczęśliwca na nowym dwukołowcu.
A gdy już rozdano wszystkie puchary, dyplomy, nagrody, czyli po godzinie 16.30 – bardzo udana impreza dobiegła końca, zaś uczestnicy powoli zaczęli rozjeżdżać się do domów, co niestety zatkało okoliczne drogi na kilkadziesiąt minut. A Krakusy zostali załadowani do autobusów i odwiezieni w miejsce swojego startu, czyli na krakowskie Błonia.
Cieszy nas, że przy pożegnaniach słyszeliśmy od bardzo wielu uczestników: “do zobaczenia na kolejnych Rodzinnych Rajdach Rowerowych”.